Pojawie

Położenie, nazwa „Pojawie” oraz coś z historii i dnia dzisiejszego.

Między dwoma zespołami lasów, jadownickim od północy i radłowskim od wschodu w rozwidleniu rzek Wisły i Dunajca leży wieś Pojawie. Należy ona do gminy Szczurowa, województwa tarnowskiego

Karczowano wierzby - "iwy" i stąd wioskę nazwano najpierw "po-i-wie", które z biegiem lat przekształciło się w Pojawie.

Pierwsza wzmianka historyczna dotycząca Pojawia pochodzi z 1345 roku. Wtedy właśnie właściciel tych ziem, biskup krakowski Jan Grot, dał zezwolenie kmieciowi z Zaborowia - Bankowi na wykarczowanie lasu zwanego Łossosina i założenie tam nowej osady. Nowi osadnicy otrzymali zwolnienie od płacenia dziesięciny. Z biegiem czasu osada rozbudowywała się w kierunku Zaborowa. Dokumenty wskazują, że dopiero na początku XVII wieku powstała wieś Pojawie

Mieszkańcy osady w tych czasach trudnili się łowiectwem, bartnictwem i połowem ryb, a dopiero z biegiem lat ich głównym zajęciem stała się hodowla bydła i uprawa roli. Ubogie gleby nie zachęcały do szybkiej rozbudowy wsi a rozbiory i czasy pańszczyźniane nie sprzyjały rozwojowi. Same początki tworzenia się osady, a później wsi nie są udokumentowane. W XVII-wiecznych źródłach historycznych odnajdujemy pewne dla nas interesujące wzmianki. Dzięki nim wiadomo, że w 1655 roku przez Pojawie i okolice przeszli Szwedzi, którzy pod Wojniczem oraz w okolicach Żabna i Odporyszowa stoczyli bitwy z wojskami koronnymi. Z kroniki parafii szczurowskiej przejętej w 1819 roku przez parafię w Zaborowie wynika, że w latach 1714 - 1715 Pojawie i całą okolicę nawiedziła wielka zaraza, której następna fala powróciła jeszcze w 1737 roku.

Pojawianie i Zaborowianie byli poddanymi biskupów krakowskich. Ich dola była lepsza od innych wsi, których mieszkańcy pracowali w dobrach królewskich czy szlacheckich. Sytuacja zmieniła siew 1772r. wraz z I rozbiorem Polski, kiedy wieś znalazła się pod panowaniem austriackim. Dobra kościelne zlikwidowano, a z nich utworzono tzw. fundusz religijny. Władze zobowiązały się do finansowania szkolnictwa i łożenia na cele charytatywne. Spisano wtedy chłopskie powinności w Pojawiu obiecując ulgi, ale na obietnicach się skończyło. Ciężary i świadczenia wzrosły trzykrotnie. Chłopi pisali skargi na swą dolę nie tylko do komisji cyrkułowej w Bochni, ale i do Cesarza. Obiecano im przejście na czynsz, a w rzeczywistości utrzymano i powiększono pańszczyznę. Pojawie było od początku związanie integralnie z Zaborowiem, głównie poprzez wspólny kościół i szkołę. Trzeba przypomnieć, że pierwszymi pojawianami byli... zaborowianie, którzy za zezwoleniem biskupa karczowali lasy, łossosiny.

W 1846 roku podczas "rabacji chłopskiej" splądrowany został dwór w Zaborowie i Dołędze, a miejscowi chłopi wzięli aktywny udział w napadach na dwory. Ksiądz Ujejski w kronice kościoła zanotował: "19 lutego 1846 roku wybuchła rewolta wszczęta z podpuszczenia ludzi zlej woli z bardzo zgubnymi następstwami".

Od około 1875 roku na terenie Galicji zaczął się formować ruch chłopski. Byt to wyraz budzących się aspiracji politycznych.

Wieś małopolska, a więc i Pojawie z końca XIX wieku i na początku XX wieku była zdaniem historyków i etnografów - społecznością lokalną "zupełną" niemal w takim stopniu jak przed wiekami, tzn. zamkniętą w sobie, obejmującą wszystkie funkcje życia zbiorowego. Była ona wytworem pańszczyźniano-poddańczej struktury społeczeństwa feudalnego i nie znikła wraz z likwidacją tej formacji politycznej. Mimo przemian, jakie niósł czas utrzymywała się co najmniej do okresu I wojny światowej. Dominowała praca ręczna, konieczność liczenia się z pomocą sąsiada, naturalny charakter gospodarstwa chłopskiego, społeczny podział pracy w obrębie wsi (lokalne rzemiosło), mała ruchliwość mieszkańców wsi. Zwarta zabudowa ułatwiała kontakty ludności. Dodatnie cechy to poważny stosunek do życia, polegający na odpowiedzialności za jego sens i wartość, zdrowie moralne, wrodzona inteligencja (tzw. chłopski rozum), wytrwałość, nawet upór, wreszcie swoisty patriotyzm wyrażający się w biologicznym przywiązaniu do konkretnej ojcowizny. Wieś zachowała wiele różnych starych zwyczajów i obrzędów związanych ze świętami dorocznymi czy weselami. Pełnowartościowym członkiem zbiorowości wiejskiej był jedynie posiadacz ziemi. Dążenie do zdobycia i utrzymania roli było motywem działania jednostki. By zdobyć ziemię chłop byt skłonny nawet do czasowego opuszczenia miejsca zamieszkania, do ryzyka nie leżącego w jego naturze. Powiększenie majątku wyrażającego się w ilości ziemi było formą awansu, pragnieniem zdobycia społecznej pozycji. Ziemia była warsztatem pracy rodziny chłopskiej, dawała jej utrzymanie, była najczęściej jedynym źródłem dochodu. Chłop miał skłonność do "poprzestawania na małym ale pewnym". Bardzo duży wpływ na chłopów miał Kościół, który poprzez codzienną pracę: kazania, spowiedź, praktykowanie obowiązków religijnych - wyrobić miał u chłopów odpowiednie cechy moralne jak: pobożność i gorliwość religijną, posłuszeństwo wobec ludzi a także pracowitość. Chłop z przełomu XVIII i XIX wieku był posłuszny tradycji i tradycyjnemu systemowi wartości, w którym na naczelnym miejscu były: rodzina i ziemia.

Osobnym tematem są losy Pojawia i jego mieszkańców w czasie II wojny światowej i po jej zakończeniu. W wrześniu 1939 roku przez wieś przeszło wielu ludzi uciekających przed Niemcami. Również polskie wojsko wycofywało się tędy przed nacierającymi wojskami niemieckimi, kopało stanowiska oporu na skraju lasu jadownickiego. Ale szybkie postępy wojsk hitlerowskich uniemożliwiły opór. Przez Pojawie przeszli również uciekinierzy z zachodu Polski, którzy po zajęciu terenów wschodnich przez armię rosyjską wracali do swych domów. Pojawianie wspomagali ich żywnością i umożliwiali nocleg. Wojska niemieckie w czasie ataku na Polskę w 1939 roku nie przechodziły przez Pojawie. W listopadzie 1939 roku, kiedy już zakończyły się walki, a Polska pogrążyła się w mrokach okupacji do Pojawia zaczęli wracać ocaleni na froncie żołnierze. Ponieważ wieś znajduje się w pobliżu lasów, wielu posiadało broń. Kiedy przyszli Niemcy nikt nie pomyślał o tym, by ją oddać nowym władzom. Wtedy to 14 listopada 1939 roku wczesnym rankiem Niemcy otoczyli wieś. Mieszkańcy byli przerażeni, ale nikt nie spodziewał się najgorszego. W każdym domu przeprowadzono dokładne rewizje. Żandarmi mieli listę mieszkańców jak i tych, których przeznaczono na śmierć. Jan Mizera, który pracował na polu, koło radłowskiego lasu, został zastrzelony, zabrano Jana Mikę - sołtysa, Józefa Golonkę, Franciszka Rębacza, Pawła Wójcika. Zostali oni przewiezieni do więzienia w Tarnowie i rozstrzelani w Koszycach Małych koło Tarnowa

Na Pojawiu w czasie okupacji działała partyzantka, głównie "bataliony chłopskie", a część z nich ubezpieczała lądowisko dla samolotu brytyjskiego, który lądował na łąkach koło wsi Śmietana i zabrał rozebrany pocisk V-2. Ubezpieczali drogę, która prowadziła do Śmietany na Pojawiu i dalej na Zaborów.

Po wojnie nastąpiła radość z wyzwolenia. Do wsi wkroczyły na krótko wojska rosyjskie, a na łąkach za lasem radłowskim było ich lotnisko, ale nikt wtedy nie myślał o polityce - zresztą ludzie się na niej nie znali - wszyscy się cieszyli, że wreszcie mogą wyjść na drogi, pola, do sąsiednich wiosek bez obaw o swoje życie. Nastąpiły duże zmiany na wsi, wszyscy chcieli się uczyć, a ci, co nie mieli 7 klas kończyli szkoły wieczorowe. Młodzież poszła do szkół średnich i na studia. Panował zapał i nadzieja na lepszą przyszłość. Do 1960 roku siedem osób z Pojawia ukończyło studia, biedni gospodarze wyjeżdżają na ziemie zachodnie i tam otrzymują ziemię. Dochodziła do tego emigracja do USA z lat 1958-70, kiedy to wyjechało z Pojawia do Chicago wiele rodzin Obecni sytuacja się powtarza mieszkańcy Pojawia, ojcowie rodzin, młodzież wyjeżdża do Anglii, Irlandii w poszukiwaniu pracy. Młodzi pielęgnują tradycje dziadków, tańcząc i śpiewając w znanym wszystkim zespole „Pojawianie”.
© 2010 Parafia Zaborów
Wszelkie prawa zastrzeżone.
www.sebastiantkacz.pl, Alarmy, Monitoring, Komputery, Domofony, Wideodomofony, Termianale płatnicze, kasy fiskalne, anteny satelitarne i naziemne, telefon, internet